Co to jest obrót zewnętrzny przed porodem? Kiedy i jak się go wykonuje? W jakim celu? O tym mówią lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie – Karolina Garnicka – Jasińska (na zdjęciu z prawej) oraz Joanna Mazur – Jamniak z Oddziału Położniczo – Ginekologicznego. Obie panie doktor mają już duże doświadczenie na tym polu i przekonują przyszłe mamy, że to bezpieczna procedura, która – w razie niewłaściwego położenia płodu – pozwala pacjentce urodzić siłami natury, bez konieczności przeprowadzania cięcia cesarskiego.
- To wciąż jeszcze rzadko wykonywana procedura w szpitalach. Jesteśmy jednym z niewielu szpitali, w których pacjentki mogą zgłosić się, by skorzystać z tej procedury. I warto o tym głośno mówić, by dotrzeć z informacją do pacjentek, ale też do lekarzy prowadzących pacjentki będące w ciąży – mówi lek. Karolina Garnicka – Jasińska. – Bo to lekarz prowadzący kieruje pacjentkę, u której stwierdził niewłaściwe położenie płodu, do naszej poradni szpitalnej. Pacjentka zgłasza się do nas, a następnie jest przyjmowana na oddział. Tu spędza zazwyczaj trzy doby i wychodzi do domu, a następnie zgłasza się na oddział dopiero przed porodem.
- Manewr jest wykonywany u pacjentek po 37 tygodniu ciąży, w przypadku, gdy płód jest w położeniu miednicowym – wyjaśniają Karolina Garnicka – Jasińska oraz Joanna Mazur – Jamniak z Oddziału Położniczo – Ginekologicznego. - Celem jest obrócenie dziecka - poprzez delikatny ucisk na powłokę brzuszną pacjentki - do położenia główkowego, by poród udało się przeprowadzić siłami natury. Skuteczność tego manewru wynosi 60 – 80 procent. To znaczy, że nie wszystkie obroty się udają i nie każde dziecko udaje się obrócić, ale większość manewrów kończy się powodzeniem, a pacjentki chwalą sobie ten zabieg, gdyż w ten sposób mogą uniknąć operacji brzusznej.
Procedura jest wykonywana w znieczuleniu podpajęczynówkowym, które sprawia, że pacjentki nie odczuwają bólu, a przyszłe mamy szybko wracają do dobrej formy. Procedura trwa do kilku minut i pacjentka może po niej wyjść do domu. Do szpitala zgłasza się dopiero wtedy, gdy rozpocznie się poród.
Słowa lekarzy potwierdza pacjentka - pani Diana, która kilka dni temu urodziła w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie małą Nadię, i to właśnie po wcześniejszym zastosowaniu obrotu zewnętrznego. – Trochę się bałam, gdy poczytałam różne opinie w internecie – przyznaje pani Diana.
– Ale okazało się, że to nic strasznego. To było tydzień przed porodem. Trwało dosłownie chwilę, minutę albo dwie. Wszystko przebiegło szybko, bez bólu. Cieszę się, bo dzięki temu nie musiałam przechodzić cięcia cesarskiego, a córcia urodziła się zdrowa. Jestem bardzo wdzięczna i lekarzom, i całemu personelowi. Bardzo mi pomogła rozmowa z paniami lekarkami, które spokojnie wyjaśniły mi wszystkie wątpliwości. Córcia jest zdrowa. Ja też się dobrze czuję. Poród przebiegł szybko i sprawnie. Jestem bardzo wdzięczna paniom doktor i personelowi z Oddziału za pomoc i życzliwość.
Pacjentki, które są zainteresowane tematem, mogą zgłaszać się po ukończeniu 35 - 36 tygodnia ciąży na kwalifikację do przyszpitalnej Poradni Położniczo - Ginekologicznej w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie - rejestracja odbywa się pod numerem 94 34 88 500.